Crème brûlée – pomarańczowy z earl grey


Crème brûléeNajlepszą rzeczą w tym deserze, oczywiście poza możliwością posługiwania się płomieniem z palnika (złowrogi śmiech), jest jego różnorodność. Nie mówię tylko o nieskończonej ilości modyfikacji, które można zastosować na crème brûlée. Chodzi mi o doskonały kontrast konsystencji – aksamitnego kremu i twardej cukrowej skorupki, którą trzeba pokruszyć łyżeczką, aby dostać się do środka.

Crème brûlée

Do mojej wersji dodałam jeszcze jeden składnik urozmaicający smak i konsystencję – pomarańczowy dżem. Jeszcze jedną modyfikacją klasycznego deseru, było zastąpienie wanilii herbatą earl grey. Opłaciło się…

Crème brûlée

Przepis:

240 ml śmietany kremówki
2 żółtka
70 g cukru
szczypta soli
torebka herbaty earl grey
kilka łyżek dobrego dżemu pomarańczowego

Zmieszaj cukier z żółtkami – nie ubijaj ich aby nie powstały pęcherzyki powietrza. Wsyp zawartość torebki herbacianej do garnka, zalej śmietaną i ostrożnie zagotuj. Wlej cienką strużką gorącą śmietanę do żółtek, cały czas mieszając – dzięki temu jajka nie zetną się. Na dno 4 żaroodpornych, płaskich foremek włóż po parę łyżek dżemu, na który delikatnie wlej krem. Postaw na szczelnej brytfannie, wlej gorącą wodę z czajnika pomiędzy foremki, woda powinna sięgać im do połowy wysokości. Piecz ok. 35 minut w piecu nagrzanym do 150°C. Wystudź i chłodź w lodówce, minimum 4 godziny. Tuż przed podaniem posyp wierzch kremu łyżeczką cukru i karmelizuj go palnikiem. Kiedy zastygnie, utworzy twardą skorupkę.

Jeśli nie masz palnika, ustaw piekarnik na grzanie od góry na maksymalną temperaturę. Posypane cukrem foremki włóż na blachę tuż pod grzałką pieca, aż cukier się rozpuści.

Kategorie



+ Nie mam komentarzy

Dodaj swój

Comments are closed.